this is my December, czyli 3 w 1: Liebster, podsumowanie listopadowego czelendżu i taski na grudzień

Dziś po raz pierwszy od bardzo dawna przyszło mi do głowy, że nie dam rady. Dziś mam pierwsze wolne popołudnie od... dwóch? trzech tygodni? Mam na myśli takie popołudnie tylko dla siebie, kiedy nie muszę się uczyć, nie mam zajęć, z nikim się nie spotykam. Choć i tak wpadłam do babci po drodze z pracy i czeka na mnie zupa, którą muszę dokończyć; chciałam też upiec na jutro jakieś ciasto i zastanawiam się, jak to zrobić, nie mając jajek ani miksera. Najbliższy wolny dzień będę miała... w Wigilię, ale coś czuję, że wkrótce się rozchoruję.


Ale przecież jestem dzielną dziewczyną, więc sobie poradzę, prawda?


Za nominację do Liebstera dziękuję Shadow.

1) Co jest Twoją największą wartością w życiu?
Rodzina, przyjaciele.

2) Czego nigdy nie zrobisz?
Nie wiem, co szykuje dla mnie życie, więc niczego nie wykluczam.

3) Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat?
Wierzę, że będę szczęśliwa.

4) Z czego nigdy nie zrezygnujesz?
Mam nadzieję, że z blogowania.

5) Dlaczego piszesz bloga?
Kiedy chodziłam jeszcze do gimnazjum, moja ówczesna przyjaciółka założyła bloga, a ja poszłam w jej ślady. Dziś nie wyobrażam sobie bez tego życia.

6) Gdybyś miała zmienić jedną rzecz z przeszłości, co by to było?
Kupiłabym kalkulator z funkcjami statystycznymi. 

7) Jak wygląda Twój idealny model rodziny?
Ludzie, którzy chcą ze sobą żyć i są ze sobą szczęśliwi.

8) Twoja popisowa potrawa to... ?
Ciasto. Najszybciej upiekę jabłecznik, ale jeśli dasz mi przepis, upiekę wszystko.

9) Piosenka, która często jest z Tobą to... ?
Pamiętasz to miejsce w piwnicy u dziadka?



10) Osoba, do której możesz przyjść o każdej porze dnia i nocy to... ?
Siostra.

11) Nie zasnę, gdy... ?
Raczej nie miewam problemów ze snem.


Podsumowanie listopadowego czelendżu:

1. Kupić spodnie
Udało się.

2. Pić codziennie skrzyp
Piłam codziennie, dopóki nie skończyły się moje zapasy, na szczęście już zdążyłam je uzupełnić.

3. Zostawić w spokoju skórki
Starałam się i stan moich skórek zdecydowanie się poprawił.

4. Przeczytać dwie książki
Przeczytałam nawet trzy: Byłam Eileen  Ottessy Moshfegh, Niewierny Karin Slaughter i Pachnidło. Historia pewnego mordercy Patricka Suskinda. Polecam to ostatnie!

5. Znaleźć serial/anime/kreskówkę na długie, jesienne wieczory
Z seriali obejrzałam Belfra (poza ostatnim odcinkiem, więc żadnych spojlerów!) i nowe odcinki Teorii Wielkiego Podrywu, z Życzeniem oglądamy Misfits. Anime: zaczęłam Ajina, z dziewczynami oglądam Dream Festival. Filmy: tego było sporo, ale najważniejsze to Legend of EverfreeKick (Bollywood kręcone częściowo w Warszawie), Fan (czyli Bollywood, w którym SRK gra siebie i jednocześnie swojego fana) i Bangistan (też Bollywood, tym razem kręcone w Krakowie, naprawdę godne polecenia).

6. Jeść w miarę regularnie posiłki i nie objadać się niezdrowymi przekąskami
W tym punkcie poległam.



Zadania na grudzień:


1. Przeżyć
Chyba nie muszę rozwijać tego punktu :)

2. Zaliczyć podstawy prawa i co tam się jeszcze po drodze trafi
Marnie widzę egzaminy i zaliczenia w tym roku...

3. Zrobić zakupy
Suszarka umarła już jakiś czas temu, a któregoś dnia współpracy odmówił mikser. Jakiś czas później chciałam sprawdzić, czy mikser może jednak zmienił zdanie i wyjmując widełki, zrzuciłam na posadzkę toster. Nie przeżył.
Przydałaby mi się też nowa bielizna i tym razem nie mam na myśli skarpetek.

4. Upiec pierniki i ogólnie ogarnąć święta
Bez mamy będzie ciężko, ale z siostrą powinnyśmy sobie poradzić.

5. Napić się z kimś whisky z colą
Z mamą i siostrą miałyśmy taką małą tradycję, wypić dwa czy trzy drinki w świąteczny zimowy wieczór. Któregoś roku nawet towarzyszył nam Pan z Islandii. W tym roku on będzie daleko, mamy nie ma, siostra nie może...


this is my December
these are my snow covered dreams
this is me pretending
this is all I need

A jutro moje 24 urodziny. 

Komentarze

  1. Oby wszystko się udało i wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjedź do mnie, ja chętnie się napiję whisky z colą :P tylko chwilowo nie bo zarażam choróbskiem :P i się teraz zastanawiam czy ja też byłam do tego nominowana czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie warunek jest taki, że pijemy u mnie. :P

      Usuń
    2. Skoro taka tradycja :D
      Wszystkiego najlepszego Kochana :) dużo zdrówka, miłości i uśmiechu na twarzy oraz 200 lat w blogowaniu :*
      spóźnione ale szczere życzenia, Ty wiesz :)

      Usuń
    3. Dziękuję!
      To mam rozumieć, że wpadasz? ;)

      Usuń
  3. Nie zazdroszczę takiego zapierdolu. To ja jedna pracując na dwunastki mam więcej dni wolnych niż siedzenia w pracy.
    W ogóle zioła powinno się pić w schemacie 20/10 czyli 20 dni pić, na 10 odstawić, chyba że znasz konkretny schemat dla danego zioła. Ale też nie można po prostu przyzwyczaić organizmu do składników, bo zwyczajnie zioła przestają działać:) Więc...niech zapasy kończą się na 10 dni, a potem znowu pij :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, jest taka zasada. Tylko że u mnie najczęściej jest tak, że jak przestanę pić, to zamiast po dziesięciu dniach wracam po dziesięciu tygodniach albo i miesiącach. :P

      Usuń
    2. Czyli...nie dla ciebie kuracje ziółkowe po prostXD

      Usuń
    3. Ale to jedyna kuracja, do jakiej mogę się zmusić. Tabletek łykać po prostu nienawidzę. :D

      Usuń
  4. Chętnie napiłabym się whisky z colą :) W ogóle mam teraz mega parcie na alko. I jabłecznik też bym zjadła, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wpadniesz, to Ci upiekę. :D I alko też pewnie się znajdzie. ;)

      Usuń
    2. Tyle, że ja alko nie mogę :(

      Usuń
  5. ja polecam whishey z kwasem chlebowym:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego co najlepsze!
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamiast jajek możesz dodać zgniecione banany;)
    Chyba lubisz Bollywood;)
    Nieszczęścia chodzą parami, a widzę że w przypadku Twoich sprzętów - trójkami:/
    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się przeżyć ;) A jak to się uda, to z resztą też będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to działa? :D Nigdy nie słyszałam o takiej metodzie. Ale i tak bananów wtedy nie było. :)
      Uwielbiam! :D
      Tak, byle tylko przeżyć, reszta sama się jakoś ułoży. ;)

      Usuń
    2. W sumie sama nie sprawdzałam, ale nieraz o tym czytałam:p U mnie jajka zawsze są:p
      Ja to w sumie chyba żadnego nie oglądałam w całości.
      W takim razie trzymam mocno za to kciuki:) (już przeżyłaś 3 dni grudnia ;)).
      A w ogóle to zapomniałam złożyć życzeń urodzinowych. Wszystkiego najlepszego, odnalezienia się w rzeczywistości, przeżycia tego miesiąca i spełnienia marzeń:)

      Usuń
    3. U mnie zazwyczaj też, dlatego nie pomyślałam o nich, kiedy robiłam zakupy. :P
      Dziękuję!

      Usuń
  8. Sto lat morduchno! :D
    Masz ode mnie prezencik - kolejny Liebster! 3:)

    1. Co Cię przyciągnęło na złą ;) drogę blogosfery?
    2. Marzenia twarde, marzenia miękkie, marzenia al-dente. Najskrytszymi nikt nie chce się dzielić - to może jakie masz mniejsze, albo większe, bieżące marzenie?
    3. Boże Narodzenie śnieżne po pas czy... bure i mokre?
    4. Na randce grać pozory czy być sobą?
    5. Twój sposób na stres?
    6. Sposób na jesienną chandrę oprócz picia? ;)
    7. Obecnie promuje się sporty ekstremalne do tego stopnia, że jeśli ich nie uprawiasz to nie istniejesz. Naprawdę każdy musi "zaistnieć", by uznać, że żyje?
    8. Twoja znienawidzona piosenka to...?
    9. Czy wydarzyło się w Twoim życiu coś, co dla większości jest nieistotne a Tobie sprawiło ogromną radość?
    10. Postęp technologiczny strasznie gna. A Ty powiedziałeś/aś sobie kiedyś "dość" wiedząc, że więcej Ci nie potrzeba?
    11. Donald Trump przekazuje Ci cały swój majątek. Co z nim robisz? Pomnażasz, sprzedajesz, rozdajesz wszystko...?

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, to dołączam się do życzeń, chociażby spóźnionych :) Wszystkiego najlepszego :* I weź, nie kracz żadnej choroby, choć ja sama nieraz cieszyłam się z przeziębienia, że będę mieć cały tydzień wolnego. Jak człowiek zabiegany, to tak po prostu jest.
    A na whisky z colą zapraszam do mnie, zawsze jestem chętna :D Chyba mój ulubiony drink, że tak ujmę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Tylko że ja do siebie zapraszam. Taka tradycja. ;)

      Usuń
  10. kosztowałabym Twojego jabłecznika. i innych ciast.
    w punkcie 6 chyba każdy w listopadzie poległ :D to nie jest dobry miesiąc na takie postanowienia.
    powodzenia w grudniu. pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iii wszystkiego najlepszego! spełnienia marzeń i celów małych i dużych :) buziaki

      Usuń
    2. To zapraszam, jeśli kiedyś przypadkiem zabłądzisz nad polskie morze. :D
      Dzięki!

      Usuń
  11. Sto lat, sto lat! ^^
    Przybijam piąteczkę do pracy w księgowości, chociaż po cichu liczę, że nie jest to moje przeznaczenie i kiedyś uda mi się wyrwać realizując marzenia.
    A nawet nie masz pojęcia, jak mam ochotę Ci zaspojlerować Belfra!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jeszcze całe życie przed nami. ;)
      Może dziś w końcu uda mi się obejrzeć finałowy odcinek. :D

      Usuń
  12. Nie lubię whisky i jabłecznika, ale na sernik i wino się piszę. Może być? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie piekłam pierników i..jakoś mnie przerażają ;p a whisky lubię, ale sernik...nieeee ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo tej pracy,aż za dużo. Dlatego w pełni zrozumiałe będzie jeśli się rozchorujesz. Najlepiej już gdzieś bliżej świąt :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wzięłam jednak trzy dni wolnego. :)

      Usuń

Prześlij komentarz