Light em up!

No dobra, znów mogę zacząć się stresować, jednak piszemy egzamin w styczniu. ;) Wiem, że zostało jeszcze sporo czasu, ale... trzymajcie za mnie kciuki! 


Wczoraj napisał do mnie niedoszły-były. Ostatnio pisałam z nim przed wyjazdem do Szwecji, ale akurat wychodziłam i obiecałam, że odezwę się później. Później stwierdziłam jednak, że właściwie nie mam ochoty z nim rozmawiać i odpuściłam. Skoro jednak napisał, wypadałoby odpowiedzieć...

Na pytanie Co słychać? standardowo stwierdziłam, że u mnie wszystko po staremu (oczywiście musiałam wszystko opisać dokładnie, bo inaczej foch). U niego też. Od tygodnia jest w Irlandii. Jak to nie wiedziałam? W końcu nie pracuję już z jego ojcem, a wspólnych znajomych nie mamy... No przecież mówił mi, że chce wyjechać. Tak, ale mówił to przed każdymi wakacjami, aż przestałam w to wierzyć. 

W każdym razie jest w Irlandii. I napisał, żeby się pochwalić.

Bo przecież nie tęsknił. Jego motywy są tak proste...

Szedł gdzieś z kumplami i żeby nie było mu głupio, że jest sam, zabierał mnie. To samo z zeszłorocznym sylwestrem: kilka miesięcy się nie odzywał, aż nagle dzień po moich urodzinach dzwoni z życzeniami i przy okazji proponuje imprezę... 

Cieszę się, że dawno przestało mi zależeć. Z gówna bata nie ukręcisz.

I cieszę się, że jest daleko. Kiedy za długo jestem sama, przychodzą mi do głowy głupie pomysły.

Powiedziałam mamie, że wyjechał. A że jesteśmy zuymi kobietami, od razu zaczęłyśmy obstawiać, kiedy wróci do domu z podkulonym ogonkiem. Dałam mu miesiąc, zobaczymy jak będzie. 


Gdyby ktoś był zainteresowany, zapraszam na mojego twittera (a co!): klik.

Komentarze

  1. Ehhh niektorzy ludzie.... Nie lubie takich typow. Odzywaja sie gdy maja interes albo chca sie pochwalic jakby to kogos interesowalo. I dobrze, ze z tym egzaminem wszystko w porzadku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej trzymać kciuki na zapas ^^ I gifek jest świetny ^^
    Zastanawiam się dlaczego ludzie są tacy egoistyczni, piszą jak coś chcą, piszą aby się pochwalić i tak naprawdę co ta druga osoba odpisze jest w sumie nieważne. Smutne, bo mamy tyle możliwości kontaktu, a wykorzystujemy je w taki nieprzyjemny dla siebie nawzajem sposób.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje teksty xD ten niedoszły były to i na mojego Ciacha pasuje bo też w końcu nie doszło jeszcze do tego, że były xD
    A ten tekst o bacie ;p Leżę i płaczę xD

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam byłego który zwykł odzywać się do mnie po każdym nieudanym związku;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Dupek do kwadratu, jak to z byłymi bywa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pocieszę Cię, ale do stycznia czas szybko zleci ;]
    Heh... czemu ludzie mają tendencję do takiego ciągłego chwalenia się? Nie dowartościowanie, czy co?

    OdpowiedzUsuń
  7. trzymam kciuki :-) też ma się czym chwalić... może to wszystko wypowiedział w złą godzinę i wróci szybciej jak mu się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, Edek <3
    I już warto afirmować, kciuki trzymać, co też uczynię:)
    Cholera...facet naprawdę straszny. Pisze jak coś chce albo..chce się dowartościować? Serio, to istnieją realnie takie typy? Dobrze, jeśli ci faktycznie nie zależy i się nie przejmujesz...bo po prostu nie warto się szarpać jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobowość Twojego niedoszłego-byłego przypomina mi trochę mojego byłego. Po trzech miesiącach związku stwierdziłam, że to się nie uda... Odzywał się kiedy mu wygodnie, wszystko musiało być po jego myśli, bo inaczej foch... Obrażał się na mnie nawet kiedy ewidentnie z niezależnych ode mnie przyczyn nie mogłam spełnić jego zachcianek. Tak się nie da żyć.. Przez to całe uczucie wyparowało i do tej pory nie wróciło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety, ile ludzi, tyle charakterów. Szkoda, że musiałaś mieć do czynienia z takim typem, z człowiekiem, który najwyraźniej lubi się bawić innymi dla własnych celów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba nigdy nie zrozumiem facetów, w szczególności byłych. Mój były też sobie kiedyś przypomniał nagle o mnie i wypalił tak jak u Ciebie - co słychać - jakby nigdy nic.

    OdpowiedzUsuń
  12. no to super, że będziesz jednak pisać ten egzamin :) A to on aż takie nie zaradny, że za jakiś czas wróci, bo nie da rady?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz